Miniony tydzień okazał się rozczarowaniem dla giełdy, zważywszy na nieudane wybicie indeksu WIG20 z kanału spadkowego. Mało optymistyczne wnioski można również wyciągnąć na podstawie odczytów badania nastrojów inwestorów.
WIG20 po raz drugi zanotował nieudane wybicie z kanału spadkowego, który trwa od połowy sierpnia bieżącego roku. Pierwsze, fałszywe wybicie dołem miało miejsce w połowie września, drugie, tym razem górą miało miejsce w miniony poniedziałek jednak zostało zanegowane dużą, czarną świecą w czwartek. Zgodnie z klasyką kolejnym punktem docelowym ruchu WIG20 jest testowanie dolnego ograniczenia kanału, które obecnie przebiega na poziomie około 1 670 punktów. Zanim jednak kurs spadnie do tego poziomu, będzie musiał pokonać ważne wsparcie w strefie 1 700 – 1 710 punktów.
Im bliżej do wyborów prezydenckich w USA, tym bardziej rynki dyskontują zwycięstwo Hilary Clinton. Takiego nastawienia nie zmienił nawet fakt wygrania przez Donalda Trumpa drugiej debaty prezydenckiej, co można tłumaczyć pojawieniem się nagrań i wypowiedzi kandydata republikanów sprzed kilkunastu lat, które nie stawiają go w korzystnym świetle. Na przewagę Hilary Clinton wskazują także najnowsze sondaże, choć wciąż spora część ankietowanych pozostaje niezdecydowana. Tym samym, jeśli ostatecznie to właśnie Trump zostanie wybrany na prezydenta, reakcja rynków finansowych może być bardzo gwałtowna.
Końcówka roku może należeć do Amerykanów również z powodu oczekiwanej grudniowej podwyżki stóp procentowych. Jeszcze rok temu, kiedy FED zdecydował się pierwszy raz od wielu lat na podwyższenie stóp procentowych, zapowiadał, że w 2016 roku można liczyć na trzy lub nawet cztery podwyżki. Tymczasem podwyżka może być tylko jedna na posiedzeniu w grudniu, a i tak nie jest to jeszcze przesądzone. Więcej światła na tę sprawę może rzucić listopadowe posiedzenie FED-u.
W minionym tygodniu nie odnotowano większych zmian w rozkładzie sił inwestorów. Inwestorzy opowiadający się za trendem bocznym utrzymali swoje udziały na poziomie 24,6%. Zmiany nastąpiły wyłącznie w obozach byków i niedźwiedzi, na korzyść tych drugich. Udział pesymistów wyniósł 39,5% i jest to obecnie dominująca grupa wśród inwestorów. Z kolei w Stanach Zjednoczonych odnotowano znaczny wzrost udziału niedźwiedzi o 5,8 pkt. proc., do 33,7%. Jednak za oceanem wciąż dominują inwestorzy oczekujący trendu bocznego w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.
Wartość indeksu INI trzeci tydzień z rzędu pozostaje pod kreską. Indeks nie przyjmuje wysokich, ujemnych wartości, a w najnowszym odczycie przyjął wartość minus 3,5 pkt. proc. Jednak brak reakcji byków i sytuacja techniczna WIG20 (fałszywe wybicie górą z kanału spadkowego) nie napawa optymizmem co do najbliższych tygodni. Coraz bardziej możliwy staje się scenariusz, który realizował się w ostatnich dwóch latach, mianowicie dalsze pogorszenie nastrojów przy kontynuacji przeceny na giełdzie.
Zachęcamy do oddania głosu w badaniu INI (Indeks Nastrojów Inwestorów).
Głosuj zalogowany(a) i wygrywaj nagrody książkowe*!
Każdy oddany głos to 5 punktów SII.
(*przed wzięciem udziału w badaniu należy się zalogować, inaczej głos jest anonimowy)